środa, 25 listopada 2009

Polskie uczelnie najlepsze w Europie?

Tak, tak, tytuł bardzo kontrowersyjny, dobrze że ze znakiem zapytania. Ale taki właśnie plan ma Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Zdaniem Pani Minister Barbary Kudryckiej jest to plan do zrealizowania. I choć tegoroczne rankingi nie pozostawiają suchej nitki na naszym szkolnictwie to nadzieja, której zwiastunem są wprowadzane reformy, jest już powoli dostrzegalna.

Według informacji ministerstwa, w 2009 r. nastąpił wzrost nakładów na naukę o ponad 23 proc. (z 3,9 mld w 2008 r. do 5,1 mld w 2009 r.) Ponadto - jak mówiła wiceminister nauki Maria Orłowska - resort znacznie zwiększył tempo wydatkowania funduszy z Unii Europejskiej. "W rządzie premiera Tuska tylko nasz resort uczestniczy we wdrażaniu aż trzech Programów Operacyjnych UE: +Innowacyjna gospodarka+, +Infrastruktura i Środowisko+ oraz +Kapitał Ludzki+" - mówiła Orłowska. Podkreśliła, że jak dotąd ministerstwo zawarło z beneficjentami 588 umów o wartości ponad 9,1 mld zł.

Trudno ocenić czy wprowadzane przez rząd zmiany rzeczywiście są w stanie podnieść polskie szkolnictwo i naukę i w ten sposób wywindować zarazem uczelnie do europejskiej czołówki. Działania są jednak niezbędne - co do tego nikt nie ma wątpliwości. Oby tylko słowa Pani Minister wypowiedziane podczas panelu "Konkurencyjny system szkolnictwa wyższego" okazały się prorocze. I tu cytat:

"Za 20 lat polskie uczelnie będą w europejskiej czołówce" - powiedziała minister nauki Barbara Kudrycka, podsumowując dwulecie swojej pracy w rządzie Donalda Tuska.

Artykuł na ten temat znajdziecie tutaj.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz